Rok temu lepiej zarabialiśmy na lokatach

Oprocentowanie lokat od ponad roku systematycznie spada. Co chwila kolejne banki publikują nowe tabele – zwykle bez fanfar, bo też nie ma się czym chwalić swoim klientom. Stawki spadają, choć jednorazowe obniżki nie są duże, zwykle rzędu kilku dziesiątych procenta. Dla przeciętnego Kowalskiego, lokującego kilka, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, zmiana na poziomie 0,2-0,4% jest w portfelu niezauważalna. Ale jeśli zmian takich jest w ciągu roku kilka, wówczas kwoty stają się całkiem namacalne.

Redakcja naszego serwisu sprawdziła o ile w przeciągu roku spadły najwyższe stawki dla najpopularniejszych okresów depozytowych. Pod uwagę wzięto oprocentowanie netto (uwzględniające podatek Belki) dostępne dla kwoty 10 tys. zł.

Wyniki nieco zaskoczyły. Okazuje się, że dla kont oszczędnościowych oraz lokat 12-miesięcznych topowe stawki znacznie spadły. To jednak nie efekt większej krwiożerczości banków, a kwestia wysokość stóp procentowych NBP, która nie ulega zmianie i rosnącej inflacji, która w ostatnim czasie jest coraz wyższa.

Wśród lokat 1-, 3- i 6-miesięcznych niespodzianek nie było. Tegoroczne oprocentowanie jest o ok. jednego procenta niższe. Ciekawostką jest 24-miesięczna lokata Idea Banku. Przez rok obniżono jej oprocentowania o 1,5%. Mimo to, Idea Bank obecnie oferuje lokaty o zdecydowanie najżywszej stawce na rynku.