Ożywienie w kredytach

Marek.B. - .

Początek 2014 roku to zdecydowanie kiepski czas dla osób, które planowały zaciągnięcie kredytu hipotecznego, ale już teraz widać, że rynek kredytowy i tak przeżywa ożywienie, choć napędzane wyłącznie kredytami konsumpcyjnymi. Wzrost zainteresowania kredytami został zauważony praktycznie w każdym banku, ale też nie jest dla nikogo wielkim zaskoczeniem.

Bez podstaw w Rekomendacjach

ożywienie w kredytachRekomendacje KNF-u dotyczące kredytów konsumpcyjnych, nie zostały zmienione w sposób, który tłumaczyłby obserwowany obecnie wzrost zainteresowania kredytami. KNF od lat dąży raczej do ograniczenia dostępności kredytów i kredyty gotówkowe nie są tu w żaden sposób wyjątkowe. Obecnie obowiązujące zapisy rekomendacji pozostawiają bankom dość dużą swobodę w ocenie zdolności kredytowej, choć o liberalnym podejściu wciąż nie ma (i prawdopodobnie prędko nie będzie) mowy.

Utrudnione hipoteczne podnoszą popularność?

Ponieważ zmieniła się Rekomendacja S dotycząca kredytów hipotecznych, na pewno część kredytobiorców zdecydowała się choćby na kredytowania niewielkiej części swoich wydatków kredytami gotówkowymi, mimo tego, że są one droższe i zdecydowanie nie są przeznaczone do finansowania budów i remontów. Tak naprawdę jednak ożywienie na rynku kredytowym nie może sprowadzać się do analizy sytuacji kredytów hipotecznych, ponieważ powodów jest więcej i niektóre leżą całkowicie poza sferą ekonomii.

Plany, marzenia i postanowienia

Nowy rok to doskonała okazja do podejmowania wyzwań i postanowień. Nie wszystkie można zrealizować bez dostępu do gotówki, a te, które wiążą się z wydatkami, niekiedy trzeba wspomóc zewnętrznym źródłem finansowania. Od lat początek roku to okres intensywnych promocji choćby w biurach podróży i przecen w sklepach odzieżowych. Chcąc skorzystać z okazji, czasem potrzebujemy wsparcia w postaci kredytu, co tłumaczy sporą część zainteresowania. Inna sprawa, że nie można bezpośrednio przełożyć samego zainteresowania kredytami, czyli liczby złożonych wniosków, z liczbą udzielonych kredytów. Tutaj należy już spojrzeć szerzej na sytuację ekonomiczną przeciętnej polskiej rodziny, która nieco się poprawiła rok do roku, ale nie na tyle, żebyśmy mogli finansować własne wydatki gotówką.

Kredyty popularniejsze, bo odpadają parabanki

Parabanki, jakkolwiek coraz popularniejsze, zwolniły nieco i dziś klientów przybywa im wolniej niż kiedyś. Mniejszym zainteresowaniem, i to pomimo dość agresywnych, aczkolwiek zwykle lokalnych kampanii promocyjnych, cieszą się także produkty finansowe z oferty kas spółdzielczych. Banki pozostają tą grupą instytucji finansowych, do których cały czas mamy największe zaufanie i które zazwyczaj są opcją pierwszego wyboru, jeśli chodzi o kredyty. Jednocześnie ekspansja pożyczek pozabankowych zmusiła banki do uwzględnienia tego nowego dla nich rodzaju konkurentów na rynku, dzięki czemu kredyty stały się nieco bardziej przystępne cenowo, a to nie kazało długo czekać na efekty: choć kredyt jest wciąż tak samo dostępny, jak kiedyś, a ponieważ jest tańszy, skłonni jesteśmy zadłużać się nieco bardziej niż zazwyczaj.

Ile to potrwa?

Póki co ożywienie na rynku kredytowym najwyraźniej dopiero nabiera rozpędu. Spodziewać się można, że tak długo, jak długo niezmienione zostaną stopy procentowe (a tymi RPP ma zająć się najprawdopodobniej dopiero w na początku drugiej połowy roku), tak długo kredyty konsumpcyjne będą cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dopiero podniesienie stóp procentowych zaowocuje spowolnieniem albo odwróceniem tego trendu.