Na co najczęściej pożyczamy pieniądze wiosną?

Getmoney - .

Wiele złego powiedziano o pożyczkach, a jeden z głównych zarzutów to twierdzenie, że Polacy zapożyczają się na wiosenne wydatki, które powinni finansować z własnej kieszeni. Spójrzmy więc w statystyki: czy ta krytyka jest uzasadniona? A może wszystkie złe słowa to tylko opinie ludzi, którzy, zarobiwszy już więcej niż przeciętny Polak, uważają się za guru domowego budżetu? Jak to naprawdę jest z wiosennymi wydatkami i zakupami Polaków?

na co najczęściej pożyczamy pieniądze wiosnąWiosenne wydatki i zakupy Polaków - na co najczęściej pożyczamy pieniądze wiosną? - Wielkanoc, długi weekend majowy, prezent na Pierwszą Komunię, remont mieszkania a może na wiosenne wyjazdy, wycieczki, wczasy i wakacje? (Fot: Marek Brocki)

Jest w tej krytyce ziarno prawdy

Są takie wydatki, na które na wiosnę pożycza się całkiem sporo. Chodzi między innymi o majówkę. To w sumie niezbyt długa tradycja, a już z grillowania w ogrodzie czy na działce coraz więcej osób przerzuca się na wycieczki. Te zaś do tanich nie należą, bo to pierwszy ciepły i atrakcyjny termin, więc organizatorzy starają się sobie odbić zimowe chude miesiące. I nietrudno zauważyć, że pożyczka na kilka tysięcy, zaciągnięta tylko na kilka dni wypoczynku, niekoniecznie jest najbardziej uzasadnionym posunięciem. Jest też jednak druga możliwość: wiele osób przecenia swoje możliwości finansowe i faktycznie wyjeżdża, finansując wydatek ten z własnych oszczędności, ale budżet nie spina się już po powrocie. I nie wchodząc w analizę, czy można tego uniknąć, kiedy już się ten problem pojawi, pożyczka jest często jedynym możliwym rozwiązaniem. Wtedy jednak najczęściej pożyczamy mniej, niż kiedy pożyczka ma sfinansować sam wyjazd.

Czy jednak można tak jednoznacznie oceniać krytykę pożyczania na majówkę? Raczej nie. Dla wielu z nas to pierwsza od jesieni sposobność, żeby gdzieś się wyrwać z rodziną i naprawdę odpocząć. Jeśli więc pożyczka będzie zaciągnięta z głową i nie ponad miarę, to spłaca się ją szybko i można o niej po paru miesiącach zapomnieć.

Tego wiosną za gotówkę nie kupisz

Od lat też na wiosnę pojawia się zdecydowanie duży popyt na rowery. Świetnie: zdrowy styl życia, wspaniała przygoda, a kiedy już się ten rower ma, to właściwie darmowa rozrywka na każdy dzień. Tylko że wyposażenie rodziny w nowe rowery kosztuje niemało. Zgoda – można iść na łatwiznę i kupić rowery w hipermarkecie, ale one naprawdę nie są warte nawet tych 800 złotych. Kiepski osprzęt, fatalna jakość wykonania i znikoma wygoda jazdy na takich rowerach sprawiają, że większość osób skłania się do zakupu rowerów ze średniej półki. Jeśli ktoś się na takich zakupach zna, to znajdzie niezłą maszynę za 1500 złotych, ale jeśli zna się mniej i szuka trochę lepszych rowerów, to tu już mówimy o przedziale 2,5-3 tysięcy. Będzie to zakup na długie lata, bezawaryjny, wygodny i funkcjonalny. Ale jednak cała rodzina potrzebuje wtedy 10 tysięcy. Mało kto ma takie oszczędności.

Statystyki pokazują, że lubimy rowery – to naprawdę świetnie i obiektywnie rzecz ujmując, pożyczyć pieniądze na rower to często doskonały pomysł, bo dostarczy on zabawy na ładnych parę lat. Zgoda – zakup trzeba przemyśleć, a za trzy tysiące raczej nie kupi się roweru do wygrywania wyścigów, ale to już kwota, za którą dostaje się więcej możliwości.

Kosztowne przemiany na wiosnę

Nie ma lepszego czasu na zmiany niż ciepła, piękna wiosna. Sęk w tym, że każda przemiana kosztuje. Sporo wydatków czeka więc osoby – głównie tym razem panie – które zdecydują się wreszcie wyrzucić nieużywane sukienki i kupić nowe. Na jednej się nie skończy, bo to – mówiąc zupełnie obiektywnie i całkiem serio – nie wystarcza. A że zwykle też trzeba dokupić buty, torebkę czy zestaw letnich kosmetyków (na których nie warto oszczędzać ze względu na potencjalnie niebezpieczne składniki w preparatach najtańszych marek), to kwota robi się znaczne.

Panowie zaś na wiosnę – choć zwykle z dużo mniejszym entuzjazmem – biorą się za remonty mieszkań. I tu też nadmierne oszczędności sprowadzają się do tego, że ściany na jesień trzeba będzie pomalować jeszcze raz, a wybrane panele wypaczą się od minimalnej ilości wody. Zwykle więc nie wystarczy wydanie zaskórniaków. Trzeba wspomóc się pożyczką, ale to dobre rozwiązanie: przynajmniej nie trzeba po paru miesiącach pluć sobie w brodę, że nie wybrało się droższych i lepszych materiałów.

Nieudane wiosenne plany z udanym finałem

Kto choć raz nie narzekał, że misterny plan odłożenia zimą na wakacje w przyszłym roku spalił na panewce, ręka do góry. Prawa jest taka, że pod względem dochodów zimowe miesiące wypadają statystycznie kiepsko, a wydatków jest wtedy sporo. Na wiosnę więc chęć zorganizowania wakacji jest już bardzo silna, a własne oszczędności, mimo promocji w biurach podróży i hotelach, nie wystarczają na realizację planów nawet w skromniejszej wersji.

I znów – wiele osób twierdzi, że wakacje na kredyt to żadne wakacje. Jeśli krytyków stać na zakup wycieczki dla całej rodziny za gotówkę, to świetnie. Tak naprawdę jednak wakacje są wciąż wydatkiem, na który większość z nas nie może sobie pozwolić, bazując tylko na własnych środkach. Wspomożenie się pożyczką będzie więc całkowicie zrozumiałe, a wzięcie takiego zobowiązania na wiosnę jest całkiem rozsądne, bo dzięki temu do wyjazdu już część, a nawet całość pożyczki będzie już spłacona i jedzie się wtedy z zupełnie spokojną głową. Pożyczać więc warto, ale w odpowiednim momencie i tylko tyle, ile faktycznie potrzeba.