Kredyty dla małych i średnich firm są coraz bardziej dostępne

M.B. - .

Do niedawna jeszcze małe i średnie firmy nie mogły liczyć na atrakcyjne oferty kredytowe. Banki współpracowały z korporacjami, małych przedsiębiorców – co tu dużo mówić – lekceważąc. Jeśli już została przygotowana jakaś oferta dla sektora MŚP, to zazwyczaj kredyt taki był całkowicie nieopłacalny i przedsiębiorcy decydowali się na zaciągniecie zobowiązania, jedynie z braku lepszej alternatywy.

Kredyty dla małych i średnich firm

Rozwój działa na banki

Wszystkie dotacje i dofinansowania, jakie otrzymały małe i średnie firmy, spowodowały, że sektor produkcji i usług bardzo się zmienił. Wielkie molochy, przynoszące wprawdzie duże zyski, ale nieco ociężałe, straciły impet na rzecz mniejszych, ale bardziej innowacyjnych i elastycznych firm. A że problemów ze zwrotami nielicznych pożyczek raczej nie było, a dotacje nie poszły na marne, banki zwietrzyły interes dla siebie. Oferty dla małych i średnich przedsiębiorstw co prawda nie mogą być tak atrakcyjne, jak te przygotowane z myślą o dużych korporacjach, ale z wielu powodów zaistniała konieczność zmiany myślenia doradców bankowych.

Mały może dużo

Jednym z bodźców działających na banki, było zwiększenie dostępności ofert leasingowych. Choć w zasadzie za leasing też odpowiadają banki lub powiązane z nimi instytucje, wyraźniejszy stał się brak oferty kredytowej na to, czego leasingiem sfinansować się nie da. Banki w dodatku przekonały się, że małe i średnie przedsiębiorstwa wcale nie mają tak wielkich problemów płatniczych, jak się spodziewano. Zresztą obawy były i tak bezzasadne, bo skala zjawiska zatorów finansowych nie była nigdy ukrywana, więc banki, gdyby im na tym zależało, mogłyby dokładną analizę przeprowadzić już wcześniej.

A co dziś w ofercie?

Banki wyprowadzają ofertę dla małych i średnich firm nie z oferty dla korporacji, ale raczej przez modyfikacje oferty dla klientów indywidualnych. Faktem jest, że większość małych i średnich firm to przedsiębiorstwa jednoosobowe lub nieduże spółki o nieskomplikowanej strukturze finansowej i zarządczej, co ułatwia ocenę ryzyka kredytowego.

Kredyty dla małych i średnich przedsiębiorstw są więc raczej produktami nieskomplikowanymi, udzielanymi na podstawie informacji o zyskach z poprzednich miesięcy, natomiast kredyty korporacyjne wciąż oferują tutaj więcej możliwości. Ta sytuacja również jednak już powoli się zmienia, bo średnie i małe przedsiębiorstwa coraz częściej inwestują we własne nieruchomości albo majątek trwały, który mógłby być zabezpieczeniem. Stąd bierze się coraz większa różnorodność ofert.

Oferta jest, chętnych nie ma

Oferta dla małych i średnich firm nie jest dla banków najbardziej dochodowa, dlatego na razie traktowana jest raczej jako doraźne wykorzystanie okazji i reklamy kredytów firmowych nie są szczególnie częste. Zresztą problemem jest też ograniczenie wprowadzone podstawowym wymogiem formalnym: w zdecydowanej większości banków, kredytów małym firmom nie udziela się, jeśli istnieją one krócej niż rok. Postęp na tym polu dokonuje się stanowczo zbyt wolno, bo tylko kilka banków ten pułap obniżyło o połowę. Chętnych więc może i nie brakuje, ale chętnych, którzy mają choćby teoretyczną szansę na otrzymanie kredytu – tak.

Oferta nietypowa

Dla banków kredyty dla małych i średnich przedsiębiorstw wciąż są produktami dość kłopotliwymi. Specjaliści bankowi nie są najwyraźniej pewni możliwości polskich przedsiębiorców, dlatego oferty są często zmieniane – obecna wysoka dostępność także nie jest na pewno zjawiskiem stałym, dlatego, jeśli myślisz o kredycie dla swojej firmy, proponuję przyspieszyć podejmowanie tej decyzji, zanim banki rozmyślą się z udzielania kredytów małym firmom.