Ekspresowa pożyczka – czy warto się nią interesować?

M.B. - .

Chwilówki niezmiennie od paru lat stają w ogniu krytyki. Warto jednak w tej akademickiej batalii przyjrzeć się przykładowi krajów zachodnich, które także przeżywały podobny boom. Być może właśnie tam kryje się odpowiedź na podstawowe pytanie: czy ekspresowe pożyczki w ogóle mają sens?

ekspresowa pożyczka

Boom nie służy chwilówkom

W chwili prawdziwego rozwoju firm pożyczkowych stosują one agresywne kampanie reklamowe, przyciągają wiele osób, w tym również pożyczkobiorców, którzy tak naprawdę nie powinni korzystać z żadnej formy finansowania zewnętrznego, bo ich na to najzwyczajniej w świecie nie stać – osoby bez jakichkolwiek dochodów, niewiarygodne kredytowo, nieodpowiedzialne.

Dokładnie tak samo było w krajach zachodnich, tyle że kilka lat wcześniej niż u nas. Wtedy tam również pojawiały się takie same problemy: konieczność regulacji rynku, żeby „ochronić" konsumenta przed rzekomo nieuczciwymi pożyczkodawcami, a tak naprawdę to przed nieodpowiedzialności samych pożyczkobiorców, próby ograniczenia możliwości reklamowania pożyczek pozabankowych lub państwowa interwencja na rynku kredytowym, na przykład poprzez udostępnienie tanich gwarancji itp.

Taka sytuacja nie sprzyja krzepnięciu rynku firm pożyczkowych – nowe podmioty często działają poniżej standardów biznesowych i niestety pojawiają się także nieuczciwi pożyczkodawcy. W tym czasie ustala się jednak także pewna lista podmiotów wiarygodnych, a nawet mających stałych i lojalnych klientów, choć na rynku chwilówek jest to prawdziwą rzadkością.

Kto ma rację w tym sporze?

Firmy pożyczkowe z początku chętnie udzielały pożyczek. Był to magnes dla potencjalnych klientów, ale po jakimś czasie ryzyko staje się zbyt wielkie i promocje „pierwsza pożyczka za darmo" albo programy partnerskie powoli wygasają. Większa liczba wniosków kredytowych jest odrzucana, a firmy pożyczkowe zaczynają dokładniej sprawdzać swoich klientów.

To dobry znak, ponieważ w ten sposób dojrzewa rynek pożyczek pozabankowych. Stabilizuje się także w tym momencie koszt pożyczek pozabankowych. W Polsce obecnie jest to średnio 2200% (RRSO), natomiast w krajach zachodnich nieco poniżej 1900%.

Wysokie RRSO oznacza wysoki koszt, który pojawia się wtedy,kiedy pożyczkodawca ponosi spore ryzyko udzielając wsparcia finansowego. Wydaje się więc, że zbliżamy się do tego poziomu, w którym można rzeczywiście mówić, że nie pożyczamy już na potęgę, ale sami zaczynamy wyręczać instytucje finansowe w obliczaniu zdolności kredytowej i pod tym względem stajemy się dojrzalsi – nie pożyczamy, jeśli nie mamy z czego oddać.

Pożyczki online - zróżnicowanie jest korzystne

Ekspresowe pożyczki zaczynają zawsze swoją ekspansję od chwilówek. Niewielkie kwoty udzielane bez jakichkolwiek zabezpieczeń, często ze 100-procentową akceptowalnością wniosków. Później jednak firmy pożyczkowe muszą szukać innych klientów, ponieważ ich dotychczasowi pożyczkobiorcy po pierwszej przygodzie z chwilówkami rezygnują. Pojawiają się więc pożyczki długoterminowe, hipoteczne, pod zastaw samochodu, pożyczki dla firm, niektóre z parabanków zajmują się faktoringiem – rynek jest zupełnie dojrzały. Do tego etapu jeszcze nam w Polsce nieco brakuje, ale powoli go osiągamy.

Szybkie pożyczki – zło wcielone

Argument przeciwników chwilówek, mówiący, że chwilówka jest zła, bo jest droga, jest nietrafiony. Gdyby Mercedes był sygnowany znakiem Fiata, byłby czterokrotnie tańszy, ale to nie znaczy, że nie jest wart swojej ceny. Po prostu chwilówki muszą być droższe, bo pożyczkobiorca płaci za komfort: niższe zabezpieczenia, brak weryfikacji w BIK, bardziej liberalne regulaminy: to wszystko, nawet jeśli jest używane z głową, dla pożyczkodawcy stanowi pewne ryzyko. Nieodpowiedzialnie użyta chwilówka na pewno nigdy nikomu nie pomogła, ale jeśli zadłużamy się z głową, to możemy na tym zyskać.