Chwilówka bez weryfikacji, dokumentów, zaświadczeń

M.B. - .

Młodzi ludzie, którzy nie mają zbudowanej pozytywnej albo zgoła żadnej wiarygodności kredytowej, są dla banków klientami niepożądanymi z tego względu, że instytucje, które mają obowiązek weryfikacji potencjalnego kredytobiorcy w BIK, nie są w stanie się niczego o kimś takim dowiedzieć. Nie dziwi więc, że wśród młodych coraz wyraźniejszy jest trend do zaciągania chwilówek.

Chwilówka bez weryfikacji

Nawet jeśli parabank współpracuje z BIK i weryfikuje swoich klientów, to tutaj brak historii lub stosunkowo niska ocena nie są żadną przeszkodą. Nie brakuje jednak i takich firm pożyczkowych, które w ogóle nie odpytują BIK na temat potencjalnych pożyczkobiorców, a w obu sytuacjach wygranym wydaje się klient, który nie traci szansy na uzyskanie finansowania tylko tak naprawdę z racji wieku i krótkiej obecności na rynku. Oczywiście tutaj pojawia się pewien problem, bo w praktyce często osoba taka staje się ofiarą własnego sprytu – parabanki, które nie sprawdzają klientów w BIK, nie dodają do niego również osób terminowo spłacających pożyczki, a to oznacza, że po kilku latach taka osoba nadal nie może liczyć na kredyt bankowy. Co zrozumiałe, niewiele osób przejmuje się kilkuletnia perspektywą, kiedy plany na najbliższy czas nie są w pełni sfinansowane.

Chwilówka bez dokumentów

Kompletowanie dokumentów: zaświadczeń o zarobkach, dokumentów od pracodawcy, stosu innych zaświadczeń i poświadczeń, które są niezbędne przy kredycie bankowym, może stanowić nie lada wyzwanie i to wcale nie ze względu na ilość pracy, jaką trzeba włożyć, aby uzyskać wszystkie niezbędne podpisy, ale dlatego, że część młodych ludzi uzyskuje dochody nieregularnie, na podstawie umów o dzieło lub zlecenie, które dla banku nie są atrakcyjne, albo w ogóle „na czarno", co de facto oznacza istnienie pewnego przychodu, ale uniemożliwia jakiekolwiek jego udokumentowanie. Efekt jest taki, że konieczność zebrania dokumentów zazwyczaj sama w sobie uniemożliwia już zaciągnięcie kredytu bankowego.

Chwilówka wydaje się rozwiązywać ten problem, ponieważ wielu pożyczkodawców nie wymaga nawet oświadczenia, a kwestie uzyskiwanych przez pożyczkobiorcę dowodów pozostawia w ogóle nierozpoznaną. Oczywiście oznacz to konieczność samodzielnego ocenienia przez pożyczkobiorcę własnych możliwości, co jest posunięciem dość ryzykownym, jednak równocześnie tylko taka konstrukcja warunków pożyczki sprawia, że staje się ona szeroko dostępna.

Chwilówka na oświadczenie zamiast zaświadczenia

Tam, gdzie wymagane są oświadczenia zastępujące zaświadczenia, a obejmuje to również część kredytów udzielanych przez banki, szanse na uzyskanie finansowania są większe. Oczywiście odbywa się to często z naruszeniem przepisów, ponieważ pożyczkobiorcy „mylą się" przy wypełnianiu oświadczeń, a z kolei bankom nie zawsze zależy na tym, aby takie pomyłki wyłapać. Tajemnicą poliszynela jest, że zarobki wykazywane w oświadczeniach bywają nawet dwukrotnie wyższe niż te, jakie pracodawca mógłby poświadczyć w zaświadczeniu.

Czy to się opłaca?

Zdaniem ekspertów pożyczka pozabankowa nie jest dobrym rozwiązaniem. Sami zainteresowani również przyznają, że gdyby tylko mieli taką możliwość, zdecydowaliby się najczęściej na kredyt bankowy, a nie pożyczkę w parabanku, natomiast prawda jest taka, że zdanie ekspertów w żaden sposób nie przybliża nas do rozwiązania problemu niedostatecznego finansowania pomysłów ludzi, którzy nie mają szans na uzyskanie kredytu w banku. Banki też nie są w stanie wiele tutaj zrobić, ponieważ ręce wiąże im KNF, dlatego obecna sytuacja utrzyma się prawdopodobnie jeszcze dość długo.