Dzisiejsza sesja na
rynku walutowym była dobra, chodź nie aż tak jak we wczorajszym dni.
Mimo spadku wartości złotego z początkiem sesji, złoty szybko przerwał
swą złą passe i kontynuował kolejną dobrą sesję.
Niemniej jednak po
godzinie 14:00 po opublikowaniu danych z Polski złoty przerwał
dotychczasową dobrą passę i zaczął tracić. W efekcie czego o godzinie
16:15 kurs pary walutowej USD/PLN oscylował wokół poziomu
3.0569 zł co jest równoznaczne z poziomem z wczorajszego
zamknięcia. Podobna sytuacja ma się niejako z kursem pary walutowej
EUR/PLN, który także znajduje się przy poziomie cenowym z
poprzedniego dnia.
Z kolei najgorsza
sytuacja przedstawia się w przypadku franka szwajcarskiego,
który tuż po otwarciu notowań rozpoczął swoje umocnienie w
stosunku do polskiego złotego w efekcie pół godziny przed
zamknięciem sesji na rynku międzybankowym kurs pary walutowej CHF/PLN
znajdował się przy poziomie 2.9405 zł co jest równoznaczne
ze wzrostu wartości kursu o 0.35% względem wczorajszego dnia.
Dzisiejsze dane
makroekonomiczne w szczególności z Polski były w gruncie
rzeczy bardzo negatywne, w efekcie czego doprowadziły do znaczącego
osłabienia się złotego. Między innymi dane o produkcji przemysłowej za
miesiąc lipiec były niższe od oczekiwań rynku, a także od poprzedniej
publikacji. Wartość produkcji przemysłowej w miesiącu lipcu wyniosła
poziom 10.3% r/r. Także dane o cenie produkcji w przemyśle okazały się
złe, ponieważ ceny wzrosły średnio o 2% w wyniku czego wartość
opublikowana za miesiąc lipiec osiągnęła poziom 3.9% r/r.
Jutrzejszego dnia w
czwartek poznamy między innymi dane o inflacji PPI w Niemczech. Dowiemy
się także, jaki poziom osiągnęły dane o podaży pieniądza, a także o
sprzedaży detalicznej. Z kolei w USA zostaną opublikowane dane
wskaźniku Conference Board, który zgodnie z oczekiwaniami
rynku powinien wynieść poziom 0.1%.