Rodzina na swoim nadal się rozpędza
Analitycy prześcigali się w czarnych scenariuszach końca rządowego
programu dopłat. Tymczasem Rodzina na Swoim nabiera rozpędu, a wraz z
kolejnym podwyższeniem limitów cen mieszkań zacierają ręce
deweloperzy i biura nieruchomości. Program dopłat można uznać za ofertę
promocyjną banków z tańszą ratą przez pierwszych 8 lat
spłaty.
Podczas gdy większość specjalistów wróżyła koniec
kredytom z dopłatami, ostatnia publikacja Banku Gospodarstwa Krajowego
z odświeżonymi limitami cen mieszkań dostępnych w programie sprowadziła
wszystkich na ziemię. Rodzina na Swoim jest nie tylko hitem produktowym
ubiegłego roku, ale i zapowiada się, że liczba kredytów
zaciągniętych w programie zwiększy się także w 2010 r.
Wszystko o kredytach w jednym miejscu
W 2009 roku co piąty kredyt hipoteczny został udzielony przez banki w
programie Rodzina na Swoim. Od początku funkcjonowania programu
przyznano już blisko 50 tys. kredytów na kwotę ponad 8,1 mld
zł. W kategorii produktów kredytowych rządowy program
wsparcia dla rodzin stał się hitem w komercyjnych bankach. Dzisiaj
agenci biur nieruchomości i deweloperzy na bieżąco śledzą wszystkie
informacje o zapowiadanych zmianach w ustawie. Wszystkie spekulacje
przeżywają również klienci ubiegający się o kredyt w
programie, póki nie ograniczy ich rekomendacja T bądź groźba
zmian przepisów.
Lekcja historii
Program obchodził na początku roku już trzecie urodziny, jednak dopiero
od roku stało się o nim głośno. Wszedł w życie w styczniu 2007 roku,
jednak przez pierwsze dwa lata funkcjonowania limity cen mieszkań
drastycznie ograniczały dostępność nieruchomości do skredytowania w
programie. Nie było także dużego zainteresowania ze strony
banków, a o samym programie mówiło się znacznie
mniej niż dzisiaj. Przełomem był początek 2009 roku, kiedy limity cen
mieszkań publikowane co kwartał przez BGK drastycznie wzrosły.
Początkowo wybieraliśmy pomiędzy PKO BP, Pekao, Bankiem Pocztowym,
Mazowieckim Bankiem Regionalnym, Gospodarczym Bankiem Wielkopolski,
Bankiem BPS i SKOK-ami. Dzisiaj własciwie pojedyncze banki nie mają w
swoich ofertach kredytów z dopłatami.
Promocja na półce z kredytami
W 2010 roku, pomimo rosnących już wtedy spekulacji o zmianach w
ustawie, do programu weszły kolejne instytucje. W samym styczniu kredyt
z dopłatami dołączył do oferty MultiBanku, Allianz oraz BGŻ. W marcu
dołączyły z całymi kampaniami kredytów hipotecznych:
Millennium, BNP Paribas Fortis oraz mBank. Według ostatniego
zestawienia Gold Finance wśród pozostałych banków
udzielających kredytów z dopłatami aż 6 wycenia kredyty z
Rodziny na Swoim drożej niż standardowe. Są to Allianz, BPH, BZ WBK,
Bank Polskiej Spółdzielczości, Getin Noble Bank i PKO BP. W
programie wciąż brakuje kilku znanych marek, jednak biorąc pod uwagę
kolejne rosnące limity i zainteresowanie klientów może być
to tylko kwestia czasu.
Górne limity cen za 1 metr kwadratowy nieruchomości
Wybrane miasto Limit za 1 m kw.
Warszawa 8 013,88 zł
Gdańsk 6 987,60 zł
Olsztyn 6 927,90 zł
Poznań 6 902,00 zł
Toruń 6 895,00 zł
Bydgoszcz 6 895,00 zł
Wrocław 6 724,90 zł
Kraków 6 497,40 zł
Opole 6 003,20 zł
Źródło: BGK
Nawet ci, którzy spodziewali się kolejnego już wzrostu
limitów mogą czuć się zaskoczeni ostatnią publikacją BGK. W
Warszawie górny limit ceny przekroczył medianę cen
transakcyjnych, a ręce zacierają już pośrednicy w obrocie
nieruchomościami. Od ostatniego roku jednym z podstawowych zmartwień
sprzedających nieruchomości było negocjowanie ceny sprzedaży mieszkania
tak, aby mieściła się w ramach programu dopłat. Po wprowadzeniu zmian
można śmiało powiedzieć, że liczba mieszkań mieszczących się w ramach
limitów zwiększy się do takiego poziomu, że proszenie
klienta o niewielkie zmniejszenie ceny sprzedaży będzie wręcz
niestosowne. W takich miastach jak Olsztyn czy Opole limity są znacznie
wyższe od średnich cen nieruchomości na rynku. Idea programu o
wspieraniu polskich rodzin w zakupie pierwszego mieszkania wydaje się
już odległym pomysłem. W perspektywie wiosennych kampanii
kredytów hipotecznych jest jednak szansą dla
banków na uatrakcyjnienie oferty, a dla klientów
na potencjalne oszczędności.
Każdy chce dopłaty
Chociaż pojawia się wiele głosów przeciwnych programowi
rządowych dopłat, to jednak każdy kto ma możliwość skredytowania
mieszkania w Rodzinie na Swoim długo się nie zastanawia. Spełniając
warunki programu możemy zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy
złotych w czasie pierwszych 8 lat spłaty. To właściwie jedyna już
różnica pomiędzy kredytem z rządowym wsparciem a standardową
ofertą. W większości banków tak samo sprawdzona zostanie
zdolność kredytowa małżonków, jak i te same marże będą
obowiązywać we wszystkich kredytach. Optymistyczne podejście
klientów do kredytów hipotecznych pozwala bankom
na dalszą promocję programu Rodzina na Swoim już nie tyle jako wsparcie
w zakupie pierwszego, skromnego mieszkania, a bardziej jako doskonałą
promocję z obniżoną przez 8 lat ratą. Tak wysoki skok
limitów cen za metr kwadratowy może jednak odbić się czkawką
klientom zainteresowanym rynkiem pierwotnym. Zwiększyła się dostępność
mieszkań w programie, ale deweloperzy nie będą mieć wyrzutów
sumienia podnosząc ceny nieruchomości do granic wyznaczonych przez BGK.
Zwiększenie dostępności kosztem wyższych cen mieszkań może okazać się w
dłuższej perspektywie niedźwiedzią przysługą.
Tomasz Jaroszek
Bankier.pl